Greenmill
  • Polski
  • English
  • Русский

Co z liśćmi ?

Co z liśćmi ?    

 

Jesień to  rewia barw i kolorów w ogrodzie. Jest to chyba jeden z najbardziej kolorowych okresów w ogrodzie.  Oczywiście pod warunkiem, że  dopisze pogoda…. Słoneczne  i chłodne dni sprawiają, że w koło robi się żółto, czerwono, pomarańczowo…, ale do czasu czyli do momentu aż wszystkie liście  nie spadną na ziemię .

 

I co w tedy? Oczywiście ładne kolorowe liście na  ziemi , wokół roślin także  wyglądają efektownie, ale  nie można ich tam zostawić na  zimę. Dlaczego?  Bo zaczną gnić i mogą być źródłem chorób , które już w następnym sezonie pojawią się na naszych roślinach. Apelujemy zatem – zbierajmy liście z ogrodu !  Z reguły wkraczamy wtedy z grabiami- najlepiej  sprawdzają się tzw. miotło – grabie.  Często wykorzystuje się je do grabienia  trawników, ale to również doskonałe narzędzie do pozbywania się liści także z rabat , również tych ściółkowanych. Dużo trudniej jest pozbyć się liści z żywopłotów. Do tego można wykorzystać dmuchawy ogrodnicze. Takie urządzenia są  dostępne w wielu centrach ogrodniczych. Większość  dmuchaw działa także na zasadzie odkurzacza . Dzięki temu można nie tylko wydmuchać liście  ale także je pozbierać. Nieco mniej kłopotów powinny sprawiać liście tym, którzy starannie pielęgnują trawniki. Kosiarka z koszem to  bowiem doskonałe urządzenie do pozbycia się liści z murawy. Są dwa rozwiązania. Można je zebrać lub  rozdrobnić. W kosiarkach z koszem strumień powietrza podnosi liście podobnie jak trawę i kieruje  je do pojemnika. Niektóre kosiarki są wyposażone w specjalne noże - tzw. mulczery. Rozdrabniają one trawę i doskonale sprawdzają się  przy sprzątaniu liści, które rozdrobnione zostają na trawniku. Pocięte przez kosiarekę zostaną bardzo szybko wciągnięte  do gleby i przerobione przez dżdżownice. Na metrze kwadratowym  znajduje się nawet kilkaset tych pierścienic. Wzbogaca się w ten sposób warstwę próchnicy pod powierzchnią trawnika. Jeśli wykorzystamy kosiarkię z mulczerem to nie ma problemu z kompostowaniem liści. Warto bowiem wykorzystać substancje  w nich zgromadzone. Najgorszym rozwiązaniem jest palenie liści - chyba, że SA to liście  porażone przez choroby czy szkodniki. Wtedy dla bezpieczeństwa można je spalić - ale tak by nie zadymić sąsiadów….. Warto pozbierać liście i wykorzystać je  do zrobienia we własnym  zakresie biohumusu. Choć proces ich rozkładu trwa dość długo - bo nawet dwa lata , a w przypadku liści orzecha nawet  do trzech lat, to szkoda marnować celulozę i ligniny , które dostarczają glebie humusu utrzymującego wilgoć i poprawiającego jej strukturę. By nieco przyspieszyć proces kompostowania liście można rozdrobnić. Jeśli zbieraliśmy je kosiarką to i tak będą  pocięte. Natomiast te zgrabiane dobrze jest pociąć np. przy pomocy młynka do rozdrabniania resztek organicznych. Rozdrabniając liście można przeznaczyć na kompost także gałęzie i inne odpadki organiczne znajdujące się na działce. Ziemia liściowa powstające z takich kompostów jest dość uboga w  składniki pokarmowe ale zawiera dużo próchnicy. Na wpół rozłożona jest kwaśna- pH około 5 - ciu. Jednak po całkowitym przerobieniu przez mikroorganizmy przyjmuje odczyn obojętny - pH 6,5 do 7 - u. Dzięki dobrej strukturze, dużej zawartości próchnicy  i pojemności wodnej doskonale nadaje się do wszelkich zastosowań w ogrodzie.

Greenmill