Greenmill
  • Polski
  • English
  • Русский

Nie bójmy się ciąć roślin.

Nie bójmy się ciąć roślin.  One na prawdę to lubią , a niektóre nawet tego wymagają!


 
Wiosna w ogrodzie  to chyba jedna z najprzyjemniejszych pór roku. Rośliny budzą się do życia  i wreszcie można wyjść do ogrodu  by po „zimowym lenistwie”  zacząć coś robić.  Jednym z pierwszych narzędzi jakie powinno trafić do naszych rąk o tej porze roku jest sekator. Wiosna to bowiem pora cięcia  roślin!  Niektórzy boją się tego, ale sukces w ich uprawie w dużej mierze zależy właśnie od umiejętnego cięcia.  To dzięki  przycinaniu rośliny  w ogrodach intensywniej kwitną, są zdrowsze a także mogą mieć oryginalne, czasem bardzo finezyjne kształty.
 
 
Cięcie po posadzeniu
 
Przycinanie pomaga także w ukorzenieniu nowo posadzonych roślin. Dotyczy to przede wszystkim tych, które  były sadzone z tzw. gołym korzeniem. Takie rośliny   po posadzeniu powinny być silnie przycięte.  Oczywiście nie dotyczy to iglaków, ale większość roślin liściastych , by lepiej i szybciej się ukorzenić  potrzebują silnego przycięcia.  Chodzi o to  by ograniczyć  część nadziemną. Nieukorzeniona roślina, często z małym systemem korzeniowym nie jest bowiem w stanie wyżywić silnie rozwijającej się i dużej części nadziemnej. Dlatego po posadzeniu powinno się w takim przypadku skrócić  pędy o około 2/3. Takie przycięcie oprócz tego że roślina szybciej się ukorzeni spowoduje również to, że  będzie się ona ładniej i szybciej krzewiła, a więc już po posadzeniu zaczynamy kształtować  i formować roślinę. Do takiego przycinania najlepiej skorzystać z małych, poręcznych sekatorów. Większość z nich ma ostrza ze stali wysokiej jakości, często dodatkowo hartowanej. Nie powinno być zatem problemów z cięciem gałęzi o grubości do 15 mm. Jeśli  przycinamy twarde pędy warto skorzystać z sekatorów o tzw. ostrzu kowadełkowym.

Ciecie żywopłotów.
 
O tej porze roku trzeba także pamiętać o przycięciu żywopłotów. Te formowane z drzew i krzewów liściastych  można przycinać kilka razy w roku, ale  pierwsze cięcie  trzeba zrobić wiosną. Jeśli zakładamy, że będziemy je przycinać dwa razy w roku to drugie cięcie  przypadnie na miesiące letnie- z reguły jest to sierpień. Przy formowaniu żywopłotów liściastych   nowe przyrosty skracamy o około 2/3 długości. Takie cięcie spowoduje ładne rozkrzewienie się rośliny, dzięki czemu będziemy mieć gęsty i zwarty żywopłot.  Częstym błędem popełnianym  przy prowadzeniu żywopłotów liściastych jest  ograniczone cięcie. Boimy się lub raczej szkoda nam przycinać ładne, długie gałązki.  Czekamy aż  żywopłot osiągnie odpowiednią wysokość i dopiero wtedy chwytamy za sekator. Kończy się to tym, że po kilku latach mamy żywopłot  bardzo rzadki na dole  a nieco gęściejszy na górze , który wcale nie wygląda efektownie  i nie spełnia funkcji jakie przed nim stawialiśmy. Tylko coroczne intensywne przycinanie  gwarantuje bowiem, że  będziemy mieć piękną, gęstą  i zwartą ścianę zieleni od samej ziemi. Mniej przycinania wymagają żywopłoty zakładane z roślin iglastych. Cięcie formujące
w tym przypadku  wykonuje się dwa razy w roku- wiosną (przed rozpoczęciem wegetacji)  i latem ( najczęściej w sierpniu- po okresie intensywnego wzrostu). Wybór nożyc do  żywopłotów jest duży.  Różnią się  między innymi kształtem ostrza( mogą być proste lub  falowane) a także materiałem z jakiego je wykonano.  Kupując takie nożyce warto zwrócić uwagę na regulacje. Niektóre mają  regulowaną siłę docisku ostrzy a także wysuwane, teleskopowe rączki, które  ułatwiają pracę  przy wysokich żywopłotach i w miejscach trudno dostępnych.
 
 
Pobudzanie do kwitnienia
 
W ogrodach są takie rośliny, które wymagają przycinania by intensywnie kwitły.  Kwiaty pojawiają się bowiem na nowych, tegorocznych pędach. Zależy nam  na tym aby było ich jak najwięcej. Wtedy bowiem krzew będzie  obsypany mnóstwem kwiatów.  Tak zachowuje się między innymi budleja Dawida , tawuła japońska, ketmia, hortensja drzewiasta czy róże. Trzeba je odmłodzić silnie skracając wszystkie pędy. Do przycinania tego typu roślin, jeśli pędy nie są grubsze niż 15 mm można wykorzystać sekatory. Jeśli  gałęzie są grubsze warto  zaopatrzyć się w nożyce. Tego typu  sprzętem można bowiem wycinać gałęzie o średnicy nawet ponad 35- 40 mm. Jeśli mamy w ogrodzie  dużo  roślin o  twardych, grubych i zdrewniałych gałęziach warto mieć pod ręką także nożyce  wyposażone w ostrze kowadełkowe  i ze specjalnym mechanizmem dźwigni ułatwiającym  cięcie.
 
 
Cięcie po przekwitnięciu.
 
Trzeba pamiętać także o tych roślinach, które już przekwitły. Forsycja, migdałek, jaśminowiec wonny, tamaryszek czy lilaki to rośliny które kwitną wiosną na pędach ubiegłorocznych. Pąki kwiatowe tworzą się na nowych gałęziach przez cały okres wegetacji, zimują a potem wiosną  pękają i zakwitają.   Przekwitłe gałęzie skraca się o 2/3 długości.  Po kwitnieniu, a raczej po „kotowaniu” powinno się przyciąć również wierzby. Silnego cięcia wymaga  wierzba pienna. Po tym jak zgubi ”kotki”, ale jeszcze przed pojawieniem się liści  tnie się zeszłoroczne pędy zostawiając u nasady każdej gałązki 2- 3 pączki . Natomiast silnie rosnące odmiany o barwnych liściach  można przycinać kilka razy w sezonie, skracając pędy o około połowę. Wśród tych wierzb są takie odmiany jak np. wierzba japońska „ Hakuro-Nishiki”, które  mają piękne kolorowe liście i pędy tylko na młodych przyrostach, a więc by mogły prezentować się w całej okazałości  wymagają przycinania. Nie bójmy się zatem ciąć roślin. One na prawdę to lubią , a niektóre nawet tego wymagają!

Greenmill